Recenzja książki "Opóźnienie może ulec zmianie"
Lubicie jeździć pociągami? Był okres, że kilka razy w miesiącu jeździłam pociągiem trasą Warszawa – Toruń i w drugą stronę. Nawet mi się to podobało. Lubię jeździć pociągiem ale pod warunkiem, że pociąg się nie spóźnia, nie muszę stać godzinami w szczerym polu, mam miejscówkę i jest sprawna i dostępna toaleta.
W książce „opóźnienie może ulec zmianie”, Marcin Antosz opisuje jak wygląda praca maszynisty, jak wyglądają szkolenia, egzaminy, co musi wiedzieć przyszły maszynista i na czym się znać. Dowiadujemy się skąd na kolei tyle opóźnień i co lub kto za nie odpowiada. Autor pisze także na temat mniej lub bardziej znanych katastrof kolejowych. Przedstawia też system bezpieczeństwa panujący na kolei. Pokazuje nam krok po kroku na czym polega zabezpieczenie przed wypadkami, co sprawia, że jeszcze bardziej dziwne jest to, że do tych wypadków doszło.
A, zapomniałabym - autor jest maszynistą pociągu osobowego, ale pisze też trochę o pociągach towarowych :)
W książce znajdziemy wiele opisów działania maszyn i zasad ich obsługiwania. Krótko mówiąc-język techniczny. Dla mnie te części książki były bardzo męczące. Niektóre czytałam, a niektóre omijałam. Rozumiem, że autor miał dobre intencje. Chciał nam wyjaśnić jak działają pociągi i jak należy z nimi postępować, ale według mnie zrobił to nie do końca zrozumiale.
Gdyby nie nadmiar technicznego języka, książka byłaby ciekawa J
Bardzo lubię podróże pociągiem.
OdpowiedzUsuńLubię powieści z pociągiem w tle, nie sądzę jednak aby sprawy techniczne mnie zainteresowały. Znam jednak kogoś, komu tę książkę polecę.
Pozdrawiam Cię serdecznie
Pomimo języka technicznego, wydaje się naprawdę super :D
OdpowiedzUsuń