Piszę po dość długiej przerwie
Dawno nic nie pisałam. Brakuje mi na to czasu. Dalej jestem w szpitalu, a w weekendy kiedy mogę przyjechać do domu, wolę spędzać czas z bliskimi. Teraz mam trzy dni wolnego, więc i czas na pisanie na blogu znalazłam.
Jestem w szpitalu od 5 października. Początkowo byłam pewna, że spędzę tam 3 miesiące. Teraz wiem, że mój pobyt przedłuży się do 6 miesięcy. Z jednej strony to za długo bo już marzę o tym, żeby wrócić do domu, ale z drugiej strony chcę korzystać póki mam taką możliwość. Pobyt w szpitalu pomaga mi i bez sensu byłoby z niego rezygnować.
![]() |
Widzę u siebie już pewne zmiany. Odstawiłam jeden z leków na nerwicę, a mimo to czuję się dobrze. Jestem bardziej świadoma siebie i swoich zachowań. Staram się zrozumieć ich mechanizmy i w miarę możliwości zmienić swój sposób myślenia i reagowania.
Pomijając pobyt w szpitalu, ostatni okres był i jest dla mnie smutny. Mój kochany kotek Benek zachorował i musiał zostać uśpiony :( Bardzo mi z tym źle. Nie znam drugiego tak łagodnego i spragnionego bliskości zwierzęcia. Mam nadzieję, że jest mu dobrze tam, gdzie teraz jest.
Co u Was? Jak Wam mijają święta?
Dobrze że pobyt w szpitalu Ci pomaga, smutno mi że zmagasz sie z żałobą po utracie kochanego kotka. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńBardzo mi przykro, trzymaj się <3
OdpowiedzUsuńStrata ukochanego kotka, to z pewnością ciężkie przeżycie, ale na pewno jest szczęśliwy tam, za Tęczowym Mostem... Życzę Ci, żeby było tylko lepiej, wszystkiego dobrego...
OdpowiedzUsuńDobrze, że terapia pomaga i mogłaś odstawić jeden z leków.
OdpowiedzUsuńUtrata ukochanego zwierzęcia- boli, ale nic na to nie poradzimy. Ja w tym roku straciłam kilka kotów...
Myślałam o Tobie przed świętami...A potem, wiadomo, nawet nie było czasu usiąść przed komputerem. Wszystkiego najlepszego, Ago.
dobrze że szpital pomaga to najważniejsze. Jeszcze trochę i wrócisz do domku:)
OdpowiedzUsuń<3
OdpowiedzUsuńjakis pogrom byl w swieta
OdpowiedzUsuńHej mam nadzieję, że już pożegnałaś się z szpitalem i jest u Ciebie lepiej ! Trzymam za Ciebie kciuki, pisz bloga - ja robiłam też sobie przerwę i teraz wiem że blogowanie potrzebuje
OdpowiedzUsuńHej :) Wychodzę ze szpitala 20 marca. Nie mogę się doczekać powrotu do domu i do pisania na blogu.
Usuń